Historia Gdańskiego Klubu Płetwonurków "REKIN"

           Klub "Rekin" powstał jesienią 1957r. z inicjatywy grupy studentów na Politechnice Gdańskiej przy Zrzeszeniu Studentów Polskich. Opiekunem merytorycznym klubu został prof. Stanisław Szymborski kierownik Katedry Nauk o Ziemi na Wydziale Hydrotechniki Politechniki Gdańskiej. Prof. S. Szymborski pierwszy w Polsce sprowadził do kraju sprzęt do nurkowania w 1956r. dla Stacji Morskiej Polskiej Akademii Nauk w Sopocie.
W latach 60-tych zakupiliśmy sprzęt nurkowy i zaczynamy wykonywać różnorodne prace podwodne dla przedsiębiorstw gospodarki morskiej zarabiając fundusze na obozy letnie i poszukiwania podwodne na jeziorach i innych zbiornikach wodnych.

 Jesienią 1961r. ekipa płetwonurków "Rekina" odnalazła na dnie jeziora Mamry na głębokości 12m cały dwusilnikowy samolot wywiadowczy dalekiego zasięgu Junkers "JU-188 D-2". 6-ciu naszych płetwonurków w ciągu 9-ciu dni wydobyło na brzeg koło Węgorzewa kompletny samolot. W kadłubie znajdowały się dwie duże kamery fotograficzne oraz najnowsza niemiecka elektronika wraz z radarem. Samolot wyprodukowano 9.10.1944r, a wylądował w całości na tafli zamarzniętego jeziora w styczniu 1945r. wskutek awarii silnika.
Latem 1962r. na dnie jeziora Głębock odnaleźliśmy rozbity amerykański myśliwiec "Airacobra" a na dnie jeziora Gołdap niemiecką armatę przeciwlotniczą 88mm.

 Sierpień-wrzesień 1973r. to największa polska wyprawa płetwonurków na Morzu Bałtyckim: 28 nurków z klubu "Rekin" przez dwa tygodnie nurkuje i rozpoznaje wrak dużego statku pasażerskiego "Wilhelm Gustloff" zatopionego przez rosyjski okręt podwodny S-13 dnia 30 stycznia 1945r. Dla usprawnienia badań podwodnych zaprojektowano i zbudowano w klubie lekki dzwon nurkowy "ANIA", który został umieszczony przy wraku na głębokości25m. Wrak transportowca o wyporności 27.000 ton leży na głębokości 43m, ma długość ponad 200m. Zatonięcie tego okrętu pociągnęło na dno ponad 7.500 ofiar - to największa katastrofa morska w dziejach światowej żeglugi.

Lato 1990r.- to wydobycie przez naszą ekipę największego czołgu niemieckiego -"PANTHER" - o wadze 45 ton z dna rzeki pod Kielcami.
Wakacje 1992r spędzamy przy wydobywaniu niemieckiego myśliwca Focke-Wulf "Fw-190", który rozbił się przy próbie lądowania na tafli zamarzniętego jeziora koło Przywidza.
Letnie wakacje 97r. i 98r. - to penetracja i wydobywanie elementów olbrzymiego amerykańskego 4-silnikowego bombowca "B-17"- Latająca Forteca. Latem 1944r. brał on udział w nalocie bombowym 8 Armii Powietrznej USA na Zakłady Chemiczne w Policach pod Szczecinem, które wówczas produkowały syntetyczną benzynę dla niemieckich czołgów. Silna obrona przeciwlotnicza zestrzeliła kilka bombowców. Ten "nasz" zapalił się i piloci próbowali zgasić pożar lądując na jeziorze pod Szczecinem. Przy szybkości około 150km/godz samolot roztrzaskał się o wodę. Dwóch członków załogi wyskoczyło na spadochronach. Co stało się z resztą załogi ? W najbliższym sezonie nurkowym będziemy się starali rozwiązać tą kolejną zagadkę II-giej Wojny Światowej.
W 1997 roku organizowaliśmy w Kołobrzegu wyprawę płetwonurków na wrak statku "Holland" leżący na głębokości 23m. W nurkowaniu wzięło udział 39 płetwonurków z różnych klubów z całego kraju. Często nurkujemy na dużym wraku szwedzkim "SVANHILD"- był to parowiec towarowy o długości ponad 150m, który leży na głębokości 22m w okolicach Łeby.
We wrześniu 1998 roku organizowaliśmy kilka wypraw poszukiwawczych zatopionego okrętu podwodnego - U-boota w okolicach Ustki.